piątek, 30 maja 2014

Muay Thai.




Muay Thai wywodzi się ze starożytnej praktyki walki  MUAY BORAN ( bardzo komplementarnej  formy treningu, skupionej  na rytualnych  elementach i estetyce).  Opartej na zasadzie „YAANG SAAM KHUM” serca i duszy stylu oraz „ YAANG SAAM KHUM” tradycyjnego „tańca „ przed walka.
Muay Boran było sztuka walki, kładącą duży nacisk na prace stop i charakterystyczny sposób poruszania się. Często obserwując krok walczącego zawodnika można było odgadnąć czyim jest uczniem.
Mauy Thai  jest obecnie sportem walki o znacznie mniejszym aspekcie duchowości.  Jest stylem pełno-kontaktowym. Cechami wyróżniającymi go od innych dyscyplin ringowych jest możliwość walki kolanami i łokciami.  Boks tajski kładzie również duży nacisk na klincz. Muay Thai jest stylem stateczniejszym od innych mniej kontaktowych form takich jak kick-boxing czy boks.
Dla mnie Muay Thai  to świetny sposób na  wyladowanie się. Treningi potrafią dać w kość, a ich efekty odczuwalne są jeszcze  kilka dni później. Jeżeli kiedykolwiek będziesz miał lub miała  okazje spróbować- śmiało! Nigdy nie wiesz jakiego ukojenia potrzebują Twoje emocje. 










wtorek, 27 maja 2014

Zamek Himeji.

Najwiekszy z 12 zachowanych w Japonii zamków feudalnych. Dla lokalnych mieszkańców znany pod nazwą Shirasagi-jo (zamek białej czapli), ze względu na podobieństwo tynkowanych na biało ścian wieży do ptaka zrywającego się do lotu. Niestety nie udało nam się podziwiać jego urody w pełnej okazałości z powodu renowacji wieży głównej. 
Zamek istnieje w  nienaruszonym stanie do dziś.  Przetrwał wojny, trzęsienia ziemi i pożary. W 1985 roku stał się scenerią  filmu Akiro Kurosawy pt. „Ran”. Najsłynniejszym elementem obronnym zamku jest skomplikowany labirynt wiodący do głównej warowni.  Ze względu na swoją unikatową wartość kulturową został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Istotnym elementem zwiedzania Himeji są również jego urokliwe okolice. Zamkowe tereny szególnie pięknie prezentują się w okresie zakwitania wiśni- o czym udało nam się przekonać :)




Zamek w pełnej okazałości.
źródło: http://wallpaperswide.com/himeji_castle_and_cherry_blossoms-wallpapers.html





Niestety obecnie rusztowanie przysłania całą wieżę główną.

Mury wachlarzowe.


Wieża próżności. Siedziba księżniczki Sen.



 Samurajskie stroje.

Widok ze strzelnicy zamku.


Dziedziniec.



Brama wejściowa.


Okolice zamkcu są bardzo popularnym miejscem piknikowym.





czwartek, 22 maja 2014

Japonia. Przystanek Osaka.

Osaka.



Osaka była pierwszym miastem, w którym zatrzymaliśmy się podczas pobytu w Japonii. Cieszę się, że była  pierwsza, bo jest zupełnie inna od pozostałych miejsc, jakie udało nam się odwiedzić.
Przylecieliśmy wieczorem, wiec już po opuszczeniu lotniska czuliśmy się uwodzeni przez wieczorną panoramę centrum.
Osaka położona jest w południowo- zachodniej części wyspy Honsiu, w delcie rzeki Yodo. Jest trzecim pod względem wielkości miastem Japonii, zaraz po Tokio i Jokohamie. Jest również  obok Tokio i Kioto jednym z głównych ośrodków kulinarnych! Tak :) Karmiła nas wspaniale, poiła jeszcze lepiej.
Ciekawostką jest fakt, że to tutaj w 1958 roku wymyślono zupki instant.
Wycieczka do Japonii wywoływała we mnie wiele emocji.  Przed oczami cały czas miałam  obraz zatłoczonego Tokio, wszechobecnej mangi i salonów pachinko.
Osaka jest  jednak inna. Wszystko mnie w niej zaskoczyło. Jest cicha. Szokująco cicha. Do tego stopnia, że idąc chodnikiem niemal nie słyszysz przejeżdżających obok siebie samochów.  Sprawia wrażenie dosyć pustego miejsca. Wygląda nienaturalnie czysto i spokojnie.  Musieliśmy się trochę nachodzić aby znaleźć nocne centrum rozrywki. I warto było. Wiele wspaniałych restauracji, pubów i barów karaoke.
Kolejna ciekawostka. Nigdy nie przypuszczałam, ze Japończycy są ogromnymi fanami piwa, a jednak.  Piwo dostępne jest wszędzie, o każdej porze dnia i nocy.  Na ulicy można spotkać wiele automatów z piwem, napojami i papierosami. Papierosów tez się nie spodziewałam!  Można je palic w zasadzie wszędzie, w pubach, restauracjach itp.
Osaka wygląda jak miasto makieta. Spacerując po niej odnosi się wrażenie, że to zupełnie inny świat. Świat, w którym wszystko  z dokładną precyzją zostało zaplanowane. Tu  każdy ma i zna swoje miejsce. Każda czynność wykonywana jest z niebywałą starannością.  To miejsce, w którym garnitur jest codziennym uniformem. Nieważne czy jesteś taksówkarzem, pracownikiem pralni czy sprzedajesz bilety.
Z całą pewnością polecam Wam to miejsce. Warto choćby na chwile przenieść się do tak odmiennej rzeczywistości i spacerując ulicami miasta poczuć się jak bohater  powieści Harukiego Murakami.





 Kwitnące wiśnie nocą.


  Zamek w Osace



Japońska miłość- komiksy.




Dworzec kolejowy w Osace.

 City.



Bazar w Himeji.

 Lokalny sklep ze wszystkim.

 Placki zmieniaczane z cukinią.

 Noodle bar.

Noodle z wakame.

Noodle i seler w tempurze.

 Restauracyjne menu. Polecam pozycję nr 14 :)

Pokemon Center

Automaty do gry w wersji light.

 Pędy bambusa sprzedawane na lokalnym targowisku.